Search here...
TOP
LIFESTYLE

#ZOSTAŃWDOMU aby pomóc całemu światu. Powiem Ci, co możesz robić podczas kwarantanny!

Nigdy bym nie przypuszczała, że będzie mi dane żyć w czasach jakiejkolwiek pandemii. Gdy tylko świat obiegła informacja o rozprzestrzenianiu się koronawirusa, poczułam się jak w jakimś filmie science-fiction. Zawsze lubiłam produkcje o końcach świata, zagładzie i przetrwaniu ludzkości, ale w momencie gdy chociaż część z tego przekłada się na prawdziwe życie, nikomu już nie jest do śmiechu.

Nie spodziewałam się, że w tym temacie będę przygotowywała dla Was wpis na blogu. Był moment, że totalnie się odcięłam, aby na spokojnie zostać z rodziną w domu, poukładać sobie myśli i lęk, który od kilku tygodni mi towarzyszy. Gdy na różnych blogach i mediach społecznościowych publikowane były pozytywne myśli, spokojne nastawienie i kreatywne pomysły na spędzanie czasu w domu, sama głowiłam się, jak psychicznie sobie z tym wszystkim poradzę. Nie będę ukrywała, że sytuacja z koronawirusem mnie przerosła – aby nie napisać, że wpadłam w panikę czy początek depresji. Nie chcę przed Wami niczego ukrywać, bo uważam, że każdy z nas radzi sobie z problemami na swój sposób. Macie prawo do strachu, obaw, łez czy paniki. Każdy musi się z tym uporać. Koronawirus zabija dziesiątki tysięcy ludzi na całym świecie, rozdziela rodziny, rozbija gospodarkę i budzi strach o jutro. A co z pracą, płynnością finansową, aby po prostu móc przeżyć? Obaw jest sporo. Nie bójcie się po prostu bać. To naturalne i jestem w tym razem z Wami. Moje myśli to nadal emocjonalny rollercoaster.

#ZOSTAŃWDOMU ! Ten hasztag obiega już cały świat, a ja w 100% z nim się zgadzam. Jeśli nie mamy pilnej potrzeby to nie wychodźmy z domu, a spotkania z innymi ludźmi, nawet bliską rodziną, ograniczmy do maximum. Tylko w taki sposób możemy pomóc sobie wszyscy nawzajem w zablokowaniu rozprzestrzeniania się koronawirusa. To najlepsze co możemy zrobić dla siebie i bliskich, bo na szali jest walka o najcenniejsze – ludzkie życie. Tym ludzkim życiem są Wasi partnerzy, dzieci, matki, ojcowie, dziadkowie, przyjaciele… Nie wiem jak Wy, ale ja mam dreszcze na samą myśl.

Spędzony czas w domu i oddanie się kwarantannie, wcale nie musi być przeklęta katorgą. Oczywiste jest, że każdy by wolał, aby wszystko było ok i aby świat funkcjonował tak jak wcześniej, ale niestety póki co musimy się pogodzić z nową rzeczywistością. Musimy sobie z nią poradzić i przysłowiowo wziąć wszystko na klatę. Zróbmy to! Jeśli nie musimy wyjść to zostańmy w domu i oddajmy się masie innych zajęć we własnych czterech kątach. To najodpowiedzialniejsze. A co takiego można robić nie wychodząc z domu? Już Wam doradzam!

Moje pomysły na spędzenie czasu w domu podczas kwarantanny:

PORZĄDKI – To dobra okazja aby od tego po prostu zacząć. W pędzie dnia codziennego zawsze brakuje na to czasu, a teraz wymówek nie ma. Podczas sprzątania domu możemy gdzieś ulokować myśli i skupić się na czymś innym niż smutne wiadomości z mediów. Uporządkowanie naszej przestrzeni też pozytywnie wpłynie na nasze samopoczucie. W końcu teraz w domach będziemy spędzali najwięcej czasu. Ja właśnie od tego zaczęłam.

CZAS DLA RODZINY – Jakkolwiek by to banalnie nie zabrzmiało, czas kwarantanny to też dobra okazji na zacieśnianie więzów rodzinnych, lub jakichkolwiek innych, w zależności z kim mieszkamy. Po sieci już krążą śmieszne memy o małżeńskich rozwodach czy oddawaniu dzieci do okna życia (duży dystans proszę). Pośmiać się można, ale i tak uważam, że to właśnie te najtrudniejsze chwile i doświadczenia scalają ludzi. To okazja aby móc spędzić ze sobą więcej czasu, może nawet poznać się na nowo i po prostu zrobić coś wspólnie, gdy wcześniej podczas pędu dnia codziennego nie było na to okazji: nauka z dziećmi, zwykła gra w monopol, wspólny taniec w salonie, rodzinne pichcenie w kuchni… Można się ponieść. Ja przez zamknięte przedszkole na nowo odkryłam jakie mam zdolne i twórcze dzieci: z Polą zaczęłam ćwiczyć jogę i malować prawdziwe obrazy, a z Maksem zaczęłam konstruować wymyślone przez niego budowle. Wcześniej nie było na to tyle czasu, a teraz jestem naprawdę zaskoczona.

NADROBIENIE ZALEGŁOŚCI W KSIĄŻKACH I SERIALACH – Ja każdego dnia dziękuję za Netflix i HBO GO. Liste moich ulubionych seriali możecie zobaczyć w tym poście – KLIK. Dodatkowo pozamawiałam sobie nowe książki przez internet, które już dawno chciałam przeczytać. Przy filmach, serialach i książkach czas zawsze płynie szybciej. Możemy przenieść się na chwilę do innego świata.

KURSY ON-LINE – Działają teraz prężniej niż kiedykolwiek. To dobry pomysł aby nie marnować czasu i postawić na samorozwój. W dobie tak rozwiniętego internetu jest cała masa kursów przez internet. Możemy nauczyć się nowego języka, gotowania, tańca, działania social mediów, hasztagów, florystyki, fotografii, rysunku, samoorganizacji, makijażu… opcji jest naprawdę mnóstwo. Możemy w to zaangażować nie tylko siebie, ale i dzieci lub partnera.

ZROBIENIE CZEGOŚ ZUPEŁNIE NOWEGO – To po części tyczy się podpunktu wyżej. Możemy zacząć robić coś, czego wcześniej nie robiliśmy, a bardzo chcieliśmy. Bez znaczenia czy brakowało nam odwagi, zapału czy czasu. Możemy wykorzystać różne kursy on-line, książki czy tutoriale na YouTube. Możemy też ponieść się naszej wyobraźni i zrobić coś z głowy. Ja Wam zdradzę, że kwarantanna popchnęła mnie do zrobienia czegoś, czego nie robiłam od ponad 13 lat. Zamówiłam sztalugę, farby, płótna i zaczęłam malować. Nawet nie wiecie jak mi tego brakowało. Szkoda, że dopiero konorawirus dał mi odwagę aby zacząć uczyć się bardziej machać pędzlem.

ĆWICZENIA – i samozaparcie do ruchu w domu, dla większości nadal są bardzo trudne. Jednak teraz, gdy to wyjście z domu jest mocno ograniczone, powinnyśmy wprowadzić do naszego życia inną formę aktywności, abyśmy się po prostu nie zasiedzieli i rozleniwili. Spacery czy bieganie po dworze oczywiście nadal wchodzą w grę, ale pod warunkiem, że jesteśmy w miejscu odosobnionym. Ja np w domu jeżdżę na rowerku stacjonarnym, ćwiczę kardio z obciążeniami, tańczę z córką zumbę przez YouTube, a od niedawna się rozciągam i uprawiam jogę. Gdy inni zajadają nudę i stres, ja postanowiłam się wyżyć ćwicząc. W taki oto sposób upływa ze mnie złość, strach i frustracja, bo moje myśli i energia są gdzieś ulokowane. Przez kwarantanne zaczęłam w domu ćwiczyć codziennie, gdzie wcześniej robiłam to max trzy razy w tygodniu. To spora różnica.

TANIEC – On w dużej mierze zalicza się do ćwiczeń, ale w naszych głowach jest taką bardziej pozytywną formą ruchu. Kwestie tańca można wziąć bardziej poważnie i nauczyć się go z jakimś kursem online, albo po prostu czysto hobbistycznie, odpalić muzyczkę i popląsać w salonie czy własnym ogródku. Taniec budzi endorfiny szczęścia i pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie. Ja codziennie z dziećmi tańczę sobie przed telewizorem i mamy z tego niezły fun.

ZAŁOŻENIE BLOGA – Ten pomysł wrzucam głównie dlatego, że naprawdę wiele z Was systematycznie do mnie pisze z pytaniami o bloga. Chciałybyście założyć swojego, ale macie wiele obaw. Myślę, że obecna sytuacja jest ku temu idealna, aby spróbować swoich sił w blogowaniu. Ludzie potrzebują zajęcia i oderwania się na chwile. Szczególnie teraz, gdy spędza się więcej czasu w domu i w sieci. Jeśli macie pomysły to pokonajcie swój strach, zaryzykujcie i zacznijcie działać. W internecie jest masa informacji od czego zacząć i za co się zabrać. Cała reszta jest już w Waszych rękach. Gdybyście z mojej strony potrzebowały jakiejś porady czy informacji dotyczącej platformy do blogowania, serwerów, domen, kosztów, kwestii wizualnej czy jakiejkolwiek innej, piszcie do mnie śmiało, chętnie doradzę. Możecie ten trudny czas wykorzystać w pozytywny sposób. Kto wie, może nawet rozkręcicie w ten sposób nowy biznes?

ROZWÓJ FOTOGRAFICZNY – To taka forma spędzania czasu, która przyda się do własnego albumu lub rozwoju swoich mediów społecznościowych. Ja jako zapalona blogerka i fotografka lubię w taki sposób spędzać czas wolny: ucząc się stale swojego sprzętu, oglądając tutoriale na YouTube o obróbce zdjęć w programie Lightroom czy po prostu wymyślać tuż to nowe sesje i projekty na swojego bloga. Kopalnią inspiracji może być Pinterest. Myślę, że tutaj nie liczy się sprzęt, a pomysłowość. Często pomysłowe zdjęcia z telefonu wyjdzie lepiej, niż te krok po kroku zaplanowane z profesjonalnej lustrzanki. Zawsze to jakaś kreatywna forma spędzania czasu. Teraz jest ku temu okazja aby nauczyć się nowych rzeczy. W dobie facebooka i instagrama jednak te zdjęcia dla wielu osób są ważne.

DIY – czyli ręczne robótki i majsterkowanie. Możemy odnowić jakąś szafkę lub dać drugie życie starej lampie. Możemy też pobawić się z dziećmi i przygotować jakieś Wielkanocne dekoracje. W końcu mamy taki okres. Dużo rzeczy i narzędzi możemy zamówić online, bez konieczności wychodzenia z domu lub do paczkomatu. Tutaj pole do popisu jest nieograniczone. Pamiętajcie, że ręczne robótki zawsze relaksują i zajmują czas.

SKYPE I ROZMOWY PRZEZ KAMERKĘ – To również dobry pomysł na spędzenie czasu podczas kwarantanny. Ludzkie potrzeby są tak skonstruowane, że wszyscy potrzebujemy towarzystwa i kontaktu z drugą osobą. Teraz mamy to bardzo mocno ograniczone. Aby nie wychodzić z domu i nie narażać życia, kamerki w telefonach i komputerach powinny być naszym głównym narzędziem spotkań z innymi.

PLANOWANIE CO DALEJ – bo w końcu kiedyś to wszystko będzie musiało się skończyć. Jeszcze nie do końca wiemy ile to potrwa. Nie można snuć katastroficznych wizji ludzkości i świata, tylko trzeba zastanowić się, jak mamy w tej rzeczywistości tak na poważnie się odnaleźć. Co będzie za miesiąc, dwa czy może rok? Co zrobimy jeśli sprawa z koronawirusem potrwa do końca roku, albo co zrobimy gdy już będzie po wszystkim? Musimy brać pod uwagę różne warianty i sytuacje. Jest duża szansa, że jeśli wszyscy zastosujemy się do komunikatów i ograniczymy wyjścia to ten stan nie potrwa dłużej niż to konieczne. Ale mimo wszystko lepiej jest mieć plan awaryjny, nie czekać na to co przyniesie nam los. Może jest to właśnie najlepszy czas na przekształcenie Waszych firm, stanowisk i sposobu myślenia? Zastanawiałyście się, co pierwsze zrobicie gdy wszystko już będzie normalne?


Nigdy nie sądziłam, że będę tęskniła za korkami na ulicach, kolejką w restauracji czy tłumem ludzi na wyprzedaży w galerii handlowej. Człowiek dopiero w obliczu zagrożenia i straty czegoś, docenia ile ma. Gdy to wszystko się skończy, pierwsze co zrobię to spakuję walizki, wezmę rodzinę i polecimy sobie na takie prawdziwe wakacje pod palemką. Nie będę szukała kameralnego miejsca, wręcz przeciwnie – tętniącego życiem i energią ludzi. Już nie mogę się doczekać i staram się myśleć pozytywnie. Póki co boję się wielu rzeczy, ale zajmuję się codziennością, bo uważam, że to właśnie ona trzyma nasz wszystkich w ryzach. Dzisiejszy wpis i nowe zdjęcia to właśnie taka moja codzienność. Dla jednych może być to banalne czy płytkie, ale ja dzięki temu mogłam się uśmiechnąć i zająć czymś na wiele godzin. Dzięki temu omijałam wiadomości i czarne scenariusze, jakby wszystko było normalne.

Tak jak wspominałam, moje myśli to prawdziwy rollercoaster, który pędzi na pograniczu spokoju i paniki. Oby trzymał się bliżej tej pierwszej części. Zostaję w domu, pracuję zdalnie z własnego laptopa i realizuję powyższe pomysły. Mam nadzieję, że Wy również postępujecie rozsądnie.

«

»

7 KOMENTARZY

  • Avatar
    Magda

    Jak zwykle w punkt 👍
    Jeśli chodzi o seriale to polecam Narcos, mega wciąga, oparty na faktach :)

  • Avatar
    Katarzyna

    Mnie na pczatku te pandemia przeraziła. Najgorsze jest to że nie wiadomo do kiedy to potrwa. Na szczęście nie narzekam na nudę z moją 10 miesięczna córeczka jest dużo pracy a dodatkowo od początku epidemii jest u nas siostra mojego męża z dziećmi więc jest głośno jest dużo zabawy czasem płaczu i nerwow ale nie narzekamy 😊♥️ Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka 😘

  • Avatar
    Lidia

    Tak jest, ja wlasnie przelamalam swój strach i zalozylam bloga ❤️

    • Angelika
      Angelika
      AUTOR

      I brawo! 👏🏻 To mi się podoba. 😊💕💕

      • Avatar
        Lidia

        😍 widzę, że macie nowego członka rodziny :) my zastanawiamy się nad pieskiem malutkiej rasy 🤔😉😉

  • Avatar
    Justyna

    Zaciekawiła mnie sztaluga bo ja tez maluje. Tez uwazam ze robienie czegos dla pasji jest najlepsze w tych czasach. Chociaz ja osobiscie nie bardzo moge sie odstresowac i myslec o czyms innym niz ten wirus…

  • Avatar
    Paulina

    Witam, połowę punktów można powiedzieć już spełniłam ;) zastanawiam się ponieważ jestem w 2 ciąży planowałam malowanie i zmianę mebli w dużym pokoju ze względu na jego mały metraż. I nie wiem czy poczekać-rodze w sierpniu. Czy działać? Boję się, że potem mogę tego nie ogarnąć… Nie wiem czy zamówione meble przez internet spełnia moje oczekiwania itp. Farby mam, więc to mogę na spokojnie z mężem ogarnąć.. Ale czy to jest czas na takie sprawy? Może coś doradzicie?

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

dots