Search here...
TOP
LIFESTYLE

Nowy rozdział…

Nie chcę „byle do..”. Nie chcę byle do weekendu, byle do wiosny, byle do wypłaty czy lepszych dni. Chcę tu i teraz. Chcę chłonąć, marzyć, przeżywać, biec, potykać się, upadać i wstawać ze zdwojoną siłą. Chcę na nowo nauczyć się doceniać i cieszyć z małych rzeczy. W dobie naszych czasów, internetu, social mediów i medialnej próżności bardzo łatwo się zapomnieć, zatracić, popaść w kompleksy, a nawet depresję. Czasem ciężko jest odróżnić dobro od zła i prawdę od kreacji. Myślę, że teraz jest idealny czas na własną rewolucję, na nowy rozdział…

W sieci jestem od bardzo dawna. Zaczęłam blogować gdy miałam naście lat (a w tym roku kończę 28 lat), wtedy jeszcze mało kto słyszał o blogach. Na tamte czasy dla ludzi było to coś dziwnego, dziecinnego i po prostu niezrozumiałego. Wiele osób sprawiło mi wtedy przykrość wyśmiewając moją pasję. A teraz? Teraz praktycznie bloger to zawód, ludzie zakładają blogi nałogowo w celu „łatwego” zarobku, celebryci otwierają swoje kanały na YouTube aby świat o nich nie zapomniał, TikTokerzy nabijają miliony wygibując się bez głębszego sensu przed kamerą (wybaczcie), a instagram przepełnia fala samozwańczych „influencerów”, którzy szczerze mówiąc wychodzą mi już uszami. Gdzie ja w tym wszystkim jestem? No właśnie. Jeszcze w zeszłym roku nie wiedziałam. Muszę Wam zdradzić, że rok 2019 pożarł mnie niemiłosiernie, przemielił i na końcu wypluł. Praktycznie poza narodzinami mojego trzeciego dziecka (to był mój promień szczęścia), nic szczególnego nie utkwiło w mojej głowie. To był rok pełen nerwów, rozczarowań i obaw, które starałam się na każdym kroku wyrzucić z głowy, szukając szczęścia i chęci do działania trochę sztucznie i na siłę. Ale kto by chwalił się o tym światu, a tym bardziej w internecie. Chociaż część z Was już to zawuażyła, bo zniknęłam na trochę. Szczegółów już nie będę Wam zdradzała, ale to wszystko miało na mnie ogromny wpływ. W sumie teraz z tego się cieszę, bo wyciągnęłam lekcję, zrozumiałam wiele rzeczy i w końcu odważyłam się zrobić krok do przodu. Odważyłam się wraz z nowym rokiem, obecnym już 2020, rozpocząć nowy rozdział, z małymi kroczkami, mniejszymi wymaganiami i nauką cieszenia się z drobnostek, ale jednocześnie z olbrzymimi marzeniami. Wiem, pogmatwane to wszystko, ale staram się przekazać Wam to co czuję prosto od serca.

Mówi się, że w naszym życiu jedyną stałą jest zmiana. I ja w pełni z tym się zgodzę. Teraz potrzebuję tego jak nigdy wcześniej. Jeśli jesteście ze mną dłużej to mogłyście mnie znać jako „Zatrzymując czas” – teraz to się kończy i mam nadzieję, że nie poczujecie się zdradzone. Musicie mi wybaczyć. Ta nazwa została stworzona zupełnie przypadkowo i nie do końca przemyślanie, gdy jeszcze nie wiedziałam, że aż tak może się to wszystko rozrosnąć. Później się rozrosło i tak już po prostu zostało, bo ludzie przywykli. Tematyka, którą do tej pory poruszałam przychodziła mi zupełnie naturalnie i dotyczyła tego, w jakim obecnie momencie życia się znajdowałam. Teraz jestem na innym etapie, jestem mamą, partnerką, blogerką, która już zmęczyła się wyścigiem i samym parentingiem. Teraz potrzebuję zmiany i czuję potrzebę pożegnania się z „Zatrzymując czas”, aby zrobić miejsce na nowe. Pragnę na nowo odkryć własne „ja” i to nowe miejsce, coś na wzór tego, w którym zaczynałam gdy miałam te naście lat, gdy czułam, że świat stoi przede mną otworem i mogę robić wszystko czego moja dusza i serce zapragną. Teraz chcę zrobić wszystko jak należy. Nie dla innych, a dla siebie.


Często mówi się, że gdy kobieta zmienia kolor włosów to równocześnie zmienia swoje życie. Coś musi w tym być. Na nowej drodze oficjalnie pożegnałam jasne, blond włosy i teraz staram się wrócić do swojego naturalnego, już ciemniejszego koloru. Myślę, że wiele kobiet zrozumie co czuję, gdy zmiana jest aż tak radykalna. O opinię tego, jak Waszym zdaniem teraz wyglądam nie poproszę, bo nie chcę w tym momencie skupiać się na tak powierzchownych kwestiach. Sama czuję się wspaniale i naturalniej.

W tym roku chcę zrobić kilka ważnych dla mnie kroków. Chcę przede wszystkim zwolnić i przypomnieć sobie, jak to jest cieszyć się z małych rzeczy. Chociaż nie! Ja właśnie w tej chwili to sobie przypomniałam – nawet nie wiecie, jak cieszę się przed ekranem laptopa móc Wam to wszystko przekazać. :) Chcę również przestać czuć presję otoczenia i oceniania. Chcę przestać przejmować się tym, co powiedzą o mnie inni. Przede wszystkim chcę być mniej krytyczna w stosunku do samej siebie i pokochać siebie tak szczerze i prawdziwie. Chcę zadbać o zdrowie, stan ciała, duszy i umysłu (jakkolwiek banalnie to brzmi), a także wykorzystać wszystko co mam również z myślą o innych ludziach i naszym domie, który zwie się „Ziemia”. Czas otworzyć oczy. Dużo tego wszystkiego, wiem, ale takie mam plany. Czuję, że to właśnie ten czas. W ubiegłym roku próbowałam wielu nowych rzeczy (zresztą same wiele widziałyście), dzięki którym zrozumiałam co chcę robić, gdzie chcę być i dokąd chcę zmierzać. Tak narodziło się Angelikes, na które teraz patrzycie i mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na dłużej. Mam Wam dużo do przekazania i pokazania. Kobieco, inaczej niż wcześniej i zupełnie na nowo.

Obiecajcie mi jedno, zróbcie też coś dla siebie, niech moja sytuacja będzie dla Was inspiracją, aby zadbać o siebie, własne życie i postrzeganie świata. To dobry czas aby rozpocząć nowy rozdział. Bez znaczenia, że to nie 1 styczeń czy pierwszy dzień wiosny. Każdy moment jest dobry.


Wrócimy do tego wpisu pod koniec roku i podsumujemy ile się zmieniło. Planowałam to zrobić już bardzo dawno, ale najwyraźniej wtedy nie był to mój czas. Teraz czuję, że to jest to. Jestem gotowa na nowe.

«

»

32 KOMENTARZY

  • Avatar
    Patrycja

    Najważniejsze to robić to, co się czuje – a jeśli udało Ci się dojść do tego, czego chcesz – uwierz mi, jesteś ogromną szczęściarą! Ja nadal się zastanawiam jak to zrobić i co zrobić, aby się tego dowiedzieć – ale wierze, ze wszystko w swoim czasie ;) W dobie „kopiuj-wklej”, które coraz bardziej widać w sieci – tacy twórcy jak Ty to „skarb” – tak trzymaj!

    • Angelika
      Angelika
      AUTOR

      Ja zawsze powtarzam, że ludzie są jak kwiaty – każdy rozkwita w swoim czasie. :)

  • Avatar
    Marta

    Wielkie zaskoczenie! Jak najbardziej pozytywne, cieszy mnie taka formuła bloga ze względu na to że nie posiadam jeszcze swoich dzieci, a teraz z pewnością każda z nas znajdzie tutaj coś dla siebie. Rozwijaj się, poznawaj, celebruj życie Kochana ❤

    • Angelika
      Angelika
      AUTOR

      Właśnie zdałam sobie sprawę, że muszę wyjść przed szereg, do szerszego grona i nie tylko do mam. W końcu nie samymi dziećmi człowiek żyje. Mam nadzieję, że nowa forma Ci się spodoba. 💕

    • Avatar
      Magda

      Kochana super że się odnalazłas potrzebowałam zmiany i jej dokonujesz tez się odważyłam w tamtym roku się udało zmiana pracy koncert spełnianie marzeń, samo się nie zrobi nic z nieba nie spada trzeba samemu zapracować, zmiana zaczyna się od nas tak to powstało zaczęłam marzyć i sama w to nieraz nie wierzę ale dokonuje rzeczy o których kiedyś marzyłam teraz mam je na wyciągnięcie ręki

  • Avatar
    Karolina

    Wyglądasz jak zawsze cudownie ! Jestem tu od Twoich początków i nie mam zamiaru nic zmieniać 😊 świetnie, że wracasz z tak cudowna energia, trzymam kciuki! 💞

    • Angelika
      Angelika
      AUTOR

      Dziękuję, że tyle lat ze mną jesteś 💕

  • Avatar
    Katarzyna

    Kobieto! Jak ja na ciebie czekałam! W końcu jesteś bardzo się cieszę ☺ Uwielbiam czytać Twojego bloga jestem w tym samym wieku co ty i od początku Twojego blogowania jestem z Tobą. Jesteś taka moja inspiracja 😘 Też bym chciała zacząć pisać bloga ale jakoś ta panującą krytyka mnie hamują.
    Pozdrawiam cała rodzinkę 💓

  • Avatar
    Amanda Niedrich

    Angelika!

    Podejrzewam, ze ciężko bedzie mi sie przyzwyczaić do nowej nazwy,bo jestem Tobą już taaaaak długo!! Ale dam radę :) -Ja sama również rozważałam zmianę nazwy bloga z xavilove na coś…. takiego bardziej mojego. Niestety oplacanie dwóch domen (starej i nowej) jest dla mnie niewykonalne finansowo.

    Trzymam kciuki za Ciebie, za to byś spełniała się w tym co robisz i podejmowała słuszne decyzje. Jestem pewna że ANGELIKES da Ci dużo nowej (w dalszym ciągu pastelowej) energii.

    Czasem trzeba eksperymentować, by odkryć gdzie jest nam najlepiej :) A blogi to jednak blogi!

    • Angelika
      Angelika
      AUTOR

      Czasem dobrze dobrana domena i hosting nie obciążają aż tak naszych kosztów. Wystarczy poszukać i postawić na dobrą firmę i ludzi. Gdybyś czuła potrzebę zmiany i szukała namiarów na dobre domeny odezwij się na insta do szufladki lub na maila. :)

  • Avatar
    Sandra

    Jej! Jestem pod mega wrażeniem! Czekam na posty, na dużą dawkę inspiracji! Sama jestem na podobnym etapie. Dwójka dzieci, dom… Gdzieś w tym wszystkim brakuje prawdziwej mnie.
    Trzymam kciuki!!
    P.s. Muszę… Pięknie Ci w tym brązie!! 🥰

    • Angelika
      Angelika
      AUTOR

      Właśnie u mnie nastał ten moment, że zdałam sobie sprawę, że zagubiłam się. Stałam się mama 24h i robotem, który tylko pracował. Tak człowiek długo nie pociągnie. Życzę Ci abyś odnalazła swoją drogę, swoją osobę i to co sprawia Ci szczęście. 💕

      • Avatar
        Marta

        Jestem właśnie w tym samym momencie o którym piszesz teraz i też zaczynam szukać zmiany bo czuje że życie ucieka bokiem a ja 24h przynies, wynies, pozamiataj …

  • Avatar
    GabaKo

    You go girl! ❤️

    • Avatar
      Martyna

      Trzymam kciuki za Ciebie! Jesteś inspiracją dla każdej z NAS ⭐️💕

  • Avatar
    Ilona

    A ja szczerze, jestem już.. Nie wiem jak to napisać żeby dobrze ująć. Średnio co 2 czy 3 lata robisz to samo – nowy początek, gdzie enigmatycznie piszesz o zmianach, cały tekst jest zawsze właściwie o niczym bo przecież dalej będziesz pisać o tym samym.. O budowie domu, swoich przemyśleniach itp. Jak patrzę na to jako czytelnik – jest to do bólu przewidywalne, że jedyne co się zmieni to nazwa. Czytam to co piszesz już ładnych kilka lat, mimo że nie mam dzieci i nawet ich nie lubię – bo poprostu fajnie Piszesz, Robisz dobre zdjęcia. Ale nie mam pojęcia czemu masz takiego ciśnienie na nowe początki średnio co 2 lata gdzie dla obcej osoby będzie to nie do zauważenia, że wgl była jakaś zmiana.

    • Avatar
      Aga

      Każdy ma prawo do nowych początków i nie nam to weryfikować. Angelika chce zmienić to zmienia – ot takie jej prawo :) chyba dobrze, że ktoś szuka swojego celu w życiu?
      Jestem tu od początku i według mnie- nie koniecznie chodzi o zmianę treści, ale również wyglądu bloga i ulepszenia go dla nas czytelniczek. Z roku na rok co raz większa dbałość o detale.

    • Angelika
      Angelika
      AUTOR

      Nie wiem czy przypadkiem mnie nie pomyliłaś z kimś innym, bo Zatrzymując czas mam od ok 9 lat, albo i dłużej. Jedyne co się tutaj zmieniło, to z początków modowych rozwinęłam się w parenting – zostałam mamą więc przyszło to zupełnie naturalnie i myślałam, że jest to oczywiste. Zanim zaczęłam mieć bloga na własnym serwerze i domenie to próbowałam swoich sił na mini blogach i fotoblogach, i wtedy faktycznie nazwy miały prawo się zmieniać. Ale było to właśnie przed Zatrzymując czas, gdy zaczynałam. A to, że piszę o wymianie szafy na wiosnę czy noworocznych postanowieniach wcale nie oznacza ogromnych zmian. Myślę, że nowe rozdziały każdy człowiek kończy i zaczyna gdzieś w swoim życiu. Po tych 9 latach przyszedł czas na mój -> Angelikes. :)

  • Avatar
    Paulina

    To się kochana zgrałyśmy. Ja z nowym rokiem zaczęłam walczyć o siebie, o szczęście dziecka, porzuciłam partnera i zarówno ojca dziecka, który miał nas po prostu gdzieś, nie pomagał w niczym, uważał, że jestem matka to do mnie należy wszystko, dom, opieka nad maleństwem, gotowanie, sprzątanie, spacery itp a on, a on tylko myślał o sobie, pracując na swoje potrzeby, bo za siebie i na dziecko placilam ja. W końcu się uwolniłam i zaczęłam na nowo, sama z małym, ale przecież i tak byłam sama? 🤔 Zróbmy coś dla siebie i przede wszystkim nie zapomnijmy o tym co jest dla nas dobre, nie dla ludzi wokół.

    • Avatar
      M

      Dla Ciebie wszystkiego dobrego, to dopiero odważna decyzja!

    • Angelika
      Angelika
      AUTOR

      Paulina, mocno trzymam kciuki za Ciebie i życzę dużo dobrego w życiu. 💕

  • Avatar
    Wela

    Wielki powrót! 😍😍😍😍

    • Angelika
      Angelika
      AUTOR

      Chyba nigdy nie miałam tak długiej przerwy w systematycznym blogowaniu… 💕

  • Avatar
    Aga

    Trzymam kciuki :)

  • Avatar
    Agata

    Nie moglam sie doczekac kiedy wrocisz do tego koloru 😘

  • Avatar
    Angelika

    Przepraszam Angelika ale ja chyba nie zrozumiałam?.
    Tyle czasu czekam na twój powrót a ty ciągle tylko powtarzasz idzie nowe i nowe, dalej nie wiem o co chodzi 😰
    Tak czy siak życzę Ci jak najlepiej i powodzenia 🤞🤞🤞💕

  • Avatar
    Aleksandra

    Zwolnić, czuć, cieszyć się codziennością, warto.

  • Avatar
    Magda

    Zmiany są potrzebne w życiu. Trzymam kciuki i szczerze życzę życzę dużo dobrego! :)

  • Avatar
    Ola

    Nie mam dzieci ale od kilku lat regularnie zaglądałam, lubię Twoją estetykę 🥰 uwielbiam Was (Ciebie i Mariusza) jako parę, pamiętam Wasze „story” z wyjazdów, teraz co prawda nie używam już insta ale tutaj często zaglądam więc cieszę się niesamowicie że będą zmiany i że narodziłaś się na nowo, trzymam w kciuki ❤️❤️❤️

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.