DIY

Wielkie odliczanie do świąt i mój kalendarz adwentowy dla dzieci

Grudzień nas przywitał i śmiało można stwierdzić, że zaczął się najbardziej magiczny okres w roku. Przygotowania do Świąt, wyjazd w góry, listy do Mikołaja, wyczekiwanie na pierwszy śnieg, czas w gronie rodzinnym… a to tylko namiastka tego, co nas czeka. Trzeba przyznać, że to wszystko jest jeszcze fajniejsze odkąd posiada się dzieci, bo wszystko przeżywa się jakby na nowo. To naprawdę magiczny czas.

Oficjalnie mogę już to ogłosić – zaczynamy wielkie odliczanie i grudniowe wyzwania z kalendarzem adwentowym, którego przygotował dla naszych dzieci. Odkąd jestem mamą, robię taki co roku i już traktujemy to jako tradycję. W tym roku ponownie mocno się przyłożyłam i sporo nagłówkowałam aby móc stworzyć coś wyjątkowego dla tych małych ludzi. Mój kalendarz adwentowy, a raczej jego zawartość, jest kierowana głównie do Poli i Maksa, bo półroczny Oliwier jeszcze nie za bardzo rozumie co się dzieję. Ale myślę, że nie obrazi się, że tutaj został ominięty, w przyszłym roku już nadrobi.

Do stworzenia kalendarza wykorzystałam starą gałąź z drzewa, która została starannie obrana z kory, surowy sznurek, biały papier do pakowania prezentów z Plastiflora, czarny pisak, ledowe lampki i pluszową głowę renifera, która wcześniej zdobiła pokój dzieci od Boramiri. Najwięcej czasu zajęło mi pakowanie prezentów, a najbardziej została poświęcona obieraczka do ziemniaków, którą obrałam korę z gałęzi. Muszę przyznać, że świetnie się bawiłam przygotowując tą niespodziankę dla dzieci. Teraz jestem ciekawa ich reakcji każdego nowego dnia. Zaczynamy wielie odliczanie!

Tak w całej okazałości prezentuje się nasz tegoroczny kalendarz adwentowy (a na samym dole uchylam rąbka tajemnicy odnośnie jego zawartości). :)

Każdy dzień z kalendarza to drobny prezent dla dzieci. Znajdują się w nim takie rzeczy jak: słodkości, kalejdoskopy w kształcie aparacików, walizeczki z małymi bohaterami, mini kręgle, dinozaurowe stempelki, harmonijki, petardy z niespodzianką, tatuaże, puzzle czy wodne kolorowanki. Oprócz samych prezentów są również zadania czy wyznania. Elfy zachęcają do ubrania choinki z nowymi bombkami, napisania listu do Mikołaja, posprzątania i udekorowania swojego pokoju czy upieczenia pierniczków.


Zawartość kalendarza adwentowego już trzeci rok z rzędu organizowałam u Edukatorka. Gościnnie pojawiło się coś również od MeriMeri z Hlonda6. Reszta to drobiazgi z Pepco czy słodkości od Kinder. Całość gromadziłam sobie spokojnie przez ostatnie tygodnie i tak fajnie się nazbierało. Teraz tylko odliczać. ♡

8 komentarzy

  • Avatar
    Sonia
    Gru 1, 2019 at 09:50

    OMG! To najpiękniejszy kalendarz adwentowy DIY, którego widziałam w sieci. 💜

    Reply
  • Avatar
    Joasia C.
    Gru 1, 2019 at 10:16

    Skad ty czerpiesz te pomysly? Ja przy mojej dwojce wymiekam i mysle jak przezyc dany dzien, a ty przy trojce masz sily i takie kreatywne pomysly. Podziwiam cię :)

    Reply
  • Avatar
    Paula
    Gru 1, 2019 at 18:37

    Łał! 😍😍😍😍😍

    Reply
  • Avatar
    Agnieszka
    Gru 3, 2019 at 19:31

    Nieźle. Chyba najdroższa wersja kalendarza jaką widziałam w sieci. Myślałam że będą faktycznie drobiazgi. A cena za te drobiazgi miażdży… W sumie- jeśli kogoś stać to czemu nie. Tylko czy później dzieci docenią drobne rzeczy? 🤔

    Reply
    • Zatrzymując czas
      Zatrzymując czas
      Gru 3, 2019 at 21:55

      Nasze dzieci od małego są nauczone szacunkui do tego co mają. Jeśli zasłużą i będą pracować nad swoim zachowaniem to świata im uchylimy i doskonale o tym wiedzą. Pola i Maks cieszą się ze wszystkiego, dla nich nie ma znaczenia czy dana zabawka jest za 5-10-500zł, bo potrafią się cieszyć ze wszystkiego. W dodatku bardzo dbają o swoje rzeczy – nawet w ich pokoju wszystko musi mieć swoje miejsce, bo tak sobie to wymyślili. Wiedzą, że nie wszystkie dzieci mogą mieć to co oni i chyba wchodzą już w taki fajny wiek, że to rozumieją i są wdzięczni. W dodatku lubią się dzielić. Mogę powiedzieć, że jestem z nich dumna w tej kwestii.
      Jeśli chodzi o zawartość kalendarza to są to rzeczy, które zbierałam od tygodni, jest duzo słodyczy, drobiazgów z Pepco czy zadań angażujących całą rodzinę. Także nie trzeba tutaj na jeden raz wykładać niewiadomo, jak dużej sumy. Widziałam zdecydowanie droższe wersje kalendarzy adwentowych. Ale już nie mi oceniać, co dla kogo oznacza duzo czy mało. 😌

      Reply
  • Avatar
    Julita
    Gru 3, 2019 at 20:59

    Piękny 🧡🧡🧡 duże brawa za chęci i pomysłowość 🔥👍🧡

    Reply
  • Avatar
    Mirella
    Gru 4, 2019 at 00:25

    Najpiękniejszy jaki widziałam 😍 szkoda ze nie pokazałaś go wcześniej, na pewno bym się zainspirowała,, ale za rok zrobię dzieciakom taki 😘 I nie zgodzę się z Panią wyżej która twierdzi ze jest drogi. To jest tylko propozycja każdy może włożyć sobie co uważa zreszta tak jak piszesz nikt nie kupuje wszystkiego na raz to bez sensu. Lepiej przemyśleć i nawet na Ali dziewczyny znajdują piękne rzeczy. Wystarczy ruszyć głowa, a nie odrazu oceniać innych. Współczuje Ci że za każdym zdjęciem każdym wpisem musisz się tłumaczyć bo ludzie zazdroszczą ci dosłownie wszystkiego a głowa nie potrafią ruszyć i nawet zamiennika poszukać 😱 Przykre to jest. Mnie inspirujesz i dziękuje

    Reply
  • Avatar
    Patrycja
    Gru 12, 2019 at 17:27

    świetnie wykonany!

    Reply

Leave a Reply